Egzorcyzmy dla Babilonu
Wczoraj, jakoś tak nie wiem, dlaczego, zajrzało mi się na blog MSIE. A tam taka notka. Ta słynna Molly wstąpiła do Babilonu! Jak wynika z wpisu ma się tam zajmować następującymi rzeczami:
- tworzeniem materiałów i zasobów dla programistów sieciowych i dezajnerów, oczywiście mając na celu poprawę zgodności ze standardami;
- pracą z Microsoftem czy może dokładniej nad Microsoftem;
- dodatkowo będzie prowadzić bloga Daily Molly.
Wielu ludzi pewnie potępiłoby taki czyn, ale ja uważam, że to bardzo dobra wiadomość. Środowisko dezajnerów (tych najbardziej znanych) pomimo codziennych trudności w oswajaniu MSIE, dzięki postawie głównych swych animatorów jak Eric Meyer, Goeffrey Zeldman czy Big John Gallant, jest wolna od frustracji i walk frakcyjnych (myślę, że polskim wyznawcom Opery przydałoby się poczytać trochę Zeldmana albo Meyera albo najlepiej grupę css-discuss). Zamiast traktować MS jako wroga, widzą w nim bardziej chory organizm, któremu trzeba pomóc. Dlatego Molly Holzschlag weszła do jaskini smoka, by go oswoić dla dobra użytkowników i pracowników Internetu.
Tak jak w czasach wojny wietnamskiej antywojenni demonstranci próbowali egzorcyzmować Pentagon, tak samo Molly Holzschlag będzię próbować wypędzić złego ducha z Microsoftu. Myślę, że ma większe szanse niż Jerry Rubin i Abbie Hoffmann z kolegami.
