Yo sueño que estoy aquí
destas prisiones cargado,
y soñé que en otro estado
más lisonjero me vi.
¿Qué es la vida? Un frenesí.
¿Qué es la vida? Una ilusión,
una sombra, una ficción,
y el mayor bien es pequeño:
que toda la vida es sueño,
y los sueños, sueños son.
Wiem, co robił Sigismondo, jak siedział sobie sam na pustkowiu. Ćwiczył jakiegoś zena czy coś :)
Jeszcze jedno narzędzie. Właśnie udało mi się szczęśliwie zainstalować kolejne narzędzie do edycji bloga. Jeszcze prościej, jeszcze szybciej i bez stresu. Po prostu zwykły edytor jako rozszerzenie do Firefoksa. Obecny wpis jest po prostu testem. Nazywa się Deepest Sender, instaluje się bez problemów, konfiguruje jeszcze prościej. Posiada parę ciekawych funkcji, z których wyłącznie z wrodzinej skromności nie mam póki co zamiaru korzystać
Wracam do porzuconego projektu. Mam nadzieję, że teraz znajdę więcej czasu na regularne zapisywanie się tutaj. Narzędzia zodstały zbudowane, czyli do pisania – Writely – bardzo symaptyczne narzędzie do pissania. No i ajaksowe, nowoczesne, modne, sieciodwojkowe – ach! A wczoraj przez pół nocy aktualizowałem WordPressa. I jeszcze trochę mi zostało roboty w temacie dyzajna, bo póki co, to jest pożyczona skórka, którą muszę przerobić do mojego widzimisia. Pozostało zbudowanie jeszcze jakiejś w miarę funkcjonalnie przyzwoitej i estetycznie przyjaznej galerii, ale ilość narzędzi i pluginów powoli mnie przerasta – nie mogę się zdecydować. Mam nadzieję, że zdążę przed wyjazdem. A Paragwaj czeka wzywa nas z daleka…