
No cóż panie Internecie, w końcu się zebrałem w sobie i poskładałem tę stronę. Trochę trwało zanim ją dopiąłem na tyle, żeby nadawała się do pokazania ludziom. Najgorsza była sama końcówka, był to koszmar jak w paradoksach Zenona z Elei, już myślałem, że nigdy nie dotrę do mety. Zresztą i tak nikt nie powinien tu zaglądać, więc będzie spokój. Nie będzie tu hałasu ani fajerwerków, ani ruchomych elementów. Nic z tych rzeczy, nuda.
Głównym przeznaczeniem tej strony, oprócz przechowywania kilku nie za bardzo błyskotliwych przemyśleń, jest zebranie informacji o innych moich projektach w jednym miejscu - takie repozytorium z nudnym komentarzem dla znudzonych internautów. Nie wiem, czy to dobra taktyka, ale zamiast zamieszczać na poszczególnych stronkach różne co nowego i tym podobne - ustawię ładną linkę celującą w moją stronkę, gdzie będzie wyjaśnione wszelkie gdzie-po-co-i-dlaczego. Tak mi wyszło. Zo.
Tyle w pierwszym wpisie, jeśli ktoś potrzebuje więcej informacji, proszę zajrzeć do działu Kontakt. Stronka powstaje przy użyciu edytora gVim 6.3 pod Windows 2000 (z dodatkiem różnych XHTML-owych dopełniaczy) a sam wygląd i zawartość edytowane są w świetnie wysportowanym edytorze Komodo. Daty liczone są według Kalendarza Republikańskiego, a czas w rytmie Internetu.
A jeszcze jedno - to nie jest żaden blog, ani nawet weblog. Piszę go dla siebie, by zużyć jakoś nadwyżki czasu, piszę też dla tych paru znajomych, by unaocznić im, że plotki o moje śmierci bywają grubo przesadzone.
No to hoka poka zuka go!

Tutaj będą teksty z poprzednich tygodni, na wypadek, jakby się komuś zachciało czytać, co ja tam wcześniej zapisałem. W skrócie nie dość, że nudne, to jeszcze nieaktualne. Najedź myszką na moją dłoń a dostaniesz dobrą radę.







